Puste miejsce dla pogrzebanych zapomnień, czas młodości ukryty pod kryształową łzą. Nagły głód serca w bożej przepaści dążeń, dla świętych przebaczeń zakłamanym dniom. Niepowodzenia zaznaczone wyciem tęsknoty, pomiędzy zapomnienia zapisał Anioł Stróż. Żałosnych grzechów trawiące nas zgryzoty, w morzu wybaczeń, w kochaniu utopił Bóg. Zostawiając w bożej poczekalni moje winy, wzdęte fale nienawiści osuszamy miłością. A ziarno rozsiane pomiędzy ludzkie kpiny, tulę biciem serca, pieśnią upoję nabożną. Pod skrzydłami pragnień rajskich ptaków, w zamkniętej klatce życiowych grzechów. Stąpamy po ziarenkach straconego czasu, zbierając zagubione prawdy w pośpiechu. Patryk